30.8.10

10 rzeczy, które lubię

I po wakacjach. Choć kilka postów wcześniej zarzekałam się, że nie wybieramy się w ciepłe kraje, to jednak wybraliśmy się:) było wspaniale, cieplutko i lazurowo. A i tak muszę jeszcze we wrześniu odwiedzić polskie wybrzeże, które uwielbiam pasjami.
Teraz przygotowujemy się do wkroczenia w szkolne progi - dobrze, że to na razie zerówka:)
Dziś żadnych biżutowych fot - powód jest prosty, dłuugo nic nie robiłam, a teraz zebrać się nie mogę:) leci do mnie paczka z materiałami, więc jest szansa na produkcję, może nie masową, ale coś tam wymodzę.
A kochana Boniusia zaprosiła mnie do zabawy: 10 rzeczy, które lubię.
I oto one:

1. Lubię czytać. Książki, gazety, blogi, etykiety - wszystko co wpadnie mi w ręce (i oczy)
2. Lubię handmade - rzeczy z sercem, szczególnie, gdy tworzone są z myślą o mnie
3. Lubię domowe maratony filmowe z kieliszkiem wina lub herbatą
4. Lubię, gdy mój niespełna 3letni synek śpiewa: A ja kocham moją mamę!
5. Lubię, gdy moja niepełna 6 letnia córeczka robi ze mną kluski leniwe
6. Lubię buty na obcasach, sukienki, torby, pomalowane paznokcie
7. Lubię prowadzić samochód słuchając ulubionej muzy
8. Lubię sobotnie poranki, z gorącą białą kawą, stosem gazet i całą rodziną przy boku
9. Lubię forum chustowe
10. Lubię dawać prezenty

A do zabawy zapraszam:
agato.art, Anię po godzinach, Ipsę, Cyryllę i Grabkę z Decofabryki

20.7.10

w dzień gorącego lata

Słońce na chwilę zaszło, zasiadam więc by wrzucić parę zdjęć, coś napisać. Ale krótko i na temat, bo wracam do arbuza i pierogów z jagodami, mniam!

Bransoletka Vintage
Zrobiłam ją parę tygodni temu, a noszę prawie codziennie. Co widać:)
To moje ulubione połączenie kolorów. W każdym razie teraz:)
Nie miałam tulejek do wklejenia końcówek, więc zawiązałam i już. Niecierpliwa jestem bardzo.Ale jeszcze kupię te tulejki:))))
Srebro, ametyst, agat, rzemyk





Naszyjnik Turkise
To mój pierwszy naszyjnik, ale zupełnie bez pomysłu, widzę, że czegoś w nim brakuje, myślę nad nim intensywnie, a w przerwach noszę:)
srebro, agaty, lekka oksyda





i kolczyki Little

Małe, delikatne, aż się prosiły o oksydę. Chłodzą w upalne wieczory.
Srebro, amazonity, lekka oksyda





Słoneczne pozdrowienia!!!!

22.6.10

klasyka gatunku

Dziś klasycznie. Zarówno w formie jak i doborze minerałów. Jakiś czas temu powstały kolczyki, które wystawiłam na aukcji charytatywnej, a zwyciężczyni poprosiła o dorobienie bransoletki. I oto mamy komplet
Chocolate-chili: koral i lawa w srebrnej otoczce.





Pozdrowienia dla wszystkich, którzy odwiedzają mój zakątek!!!!

10.6.10

wymiana biżuteryjna:)

Propozycja wymiankowa od Boniusi przyszła nieoczekiwanie. Wcześniej nie uczestniczyłam w takich akcjach, najzwyczajniej w świecie bojąc się, że druga strona nie będzie zadowolona z prezentu mojego autorstwa. Ale tym razem zostałam imiennie wywołana do tablicy i podjęłam wyzwanie:) I tak oto od kilku dni chodzę w cudnie brzęczących kolczykach z turkusowymi akcentami:



a przy kluczach połyskuje taki motyl:



Bożena, jeszcze raz dziękuję:)



A na koniec kolczyki naprędce klecone między "mamo, kiedy kulcak (czyt. kurczak) będzie gotowy?" a "mamuniu, kiedy pomalujemy palcami?"... Asiu, jeśli to czytasz, dziękuję:)))))

Mamunia, jakie slicne - srebro, ametyst, agat



4.6.10

raz słońce, raz deszcz

Pogoda nas nie rozpieszcza. Wykorzystuję więc każdą połyskującą słońcem chwilę, by zrobić zdjęcia. Stół prawie się rozpada, ale tak go lubię, że na razie zostanie z nami.

Landrynki- srebro, ametyst, kwarc różowy





Fluorescent - srebro, marmur, howlit





Felicity - elementy posrebrzane, srebro, marmur

27.5.10

sen o wakacjach

W tym roku nie wybieramy się w ciepłe kraje. Postanowiliśmy zwiedzić chłodniejsze rejony Europy i dlatego od tygodnia śnię o palmach, długich, białych plażach i słońcu:) a zdjęcia poniżej można zatytułować:

1.Czekolada z chili (srebro, lawa, koral)





2. Caipirinha (srebro, elementy posrebrzane, marmur i jadeit limonkowy)



19.5.10

słomiana wdowa

Mój mąż trochę narzeka, że dłubię świecidła w nocy... ale kiedy mam je dłubać, jeśli przez całe dnie towarzyszy mi mój dwuletni pomocnik, a popołudniami dołącza ochocza pięciolatka? Przy mojej kochanej dwójce zagrożone są wszystkie pojemniki z tysiącem kamieni, szczypce i błyszczące sreberka, których strzegę jak oka w głowie:) dlatego do pracy nad kolczykami zasiadam zazwyczaj wieczorem, kiedy moje najdroższe pociechy spokojnie posapują przez sen...
ostatnio wykorzystałam wieczór, gdy M. wojażował poza granicami kraju i zmontowałam takie oto kolczyki:









Pozdrawiam wszystkich gości!