5.11.11

zaczynam przygotowania

do Gwiazdki. Wiem, dopiero początek listopada, ale zawsze budziłam się w środku grudnia i płakałam, że nie zdążę ze wszystkim. Ciasto na piernik rok w rok zagniatałam jakieś 4 tygodnie za późno, efektem były pierniczki twarde jak kamień (nawet po 6 miesiącach:))) nadające się tylko i wyłącznie na choinkę. Trudno, mówiłam, też ładnie, w przyszłym roku wpiszę do kalendarza wielkimi literami CIASTO na początku listopada. I tak się stało, choć kalendarza nie posiadam. Jutro wielkie zagniatanie:). Prezenty w tym roku hand made, a że rodzina opanowana przez kobiety, dużo, dużo biżuterii trzeba stworzyć. Oczywiście najbardziej czasochłonne jest wymyślanie egzemplarza dla danej osoby, głowienie się nad doborem kolorów, nad dopasowaniem kształtów. A potem już tylko lekki stres: spodoba się, czy nie?

2.11.11

Brak mi...

tak bardzo mi brak mojego zdjęciowego stołu. Od czasu letniego remontu, kiedy to zamiast stołu na tarasie stanął stolik kawowy, nie umiem ogarnąć zdjęć. Za ciemno, za jasno, na białej podłodze nic nie wygląda tak ładnie, nie umiem, nie wiem, no nie wychodzi. Idę jutro na wyprawę w poszukiwaniu namiastki stołu. I czytam instrukcję aparatu:) W przerwach utkam od czasu do czasu np. Unsaid (srebro, ametysty, agaty, szary i fioletowy rzemyk)
albo to: friendship (srebro, kamyki, beżowy i szary rzemyk)

15.10.11

październik

Jesień to moja pora roku, odpoczynek po wakacjach, planowanie urlopu zimowego:) I urodziny obchodzę w październiku. Jest fajnie. A jak do tego dodamy ziemniaki pieczone w ognisku... bosko:)









9.10.11

Bez zbędnych tłumaczeń

bo to już powoli staje się nudne. Jestem tylko w szoku, że tak łatwo i niepostrzeżenie minęło pół roku...
Poniżej parę lekkich, łatwych i przyjemnych bransoletek, rzemień, kamienie, srebrny łańcuch.
Tłumaczyć się nie będę, ale jak zawsze pozdrawiam wszystkich ciepło!

1. Błękitna Laguna





2.Wisienka na torcie





3.Rafa koralowa





4. Flower Power





5. Unfinished



11.3.11

Ocalić od zapomnienia...

chcę mojego bloga:) Zima była intensywna, choroby na przemian z wyjazdami, na dziubanie kolczyków i bransoletek siły nie zostawało. Może to się zmieni, może następny wpis znów będzie za 3 miesiące - nie wiem. W każdym razie wszystkich pozdrawiam ciepło i wiosennie (podobno w weekend ma być ponad 10 stopni na plusie).

A dziś tylko jedna bransoletka, ze znanej już widzowi serii "Na rzemykach". I znów ametysty górą - I like it:)



23.12.10

Świąteczne życzenia



To moja pierwsza chatka z piernika. Inspiracja i pomysł na dekoracje pochodzą z bloga Moje Wypieki. Zaraz zabieram się do makowców (też z przepisu Dorotus:)), a wszystkim czytającym i ich rodzinom, życzę spokojnych, radosnych Świąt i jeszcze szczęśliwszego Nowego Roku!!!!! Pozdrawiam,
Paulina

20.12.10

aż trudno uwierzyć...

że minęło tyle czasu od ostatniego wpisu. A wydaje się jakby to była chwila. Niedawno wracaliśmy z wakacji, a już szykujemy się na narty. Moja mała córeczka parę dni temu skończyła 6 lat, niebawem mojemu synkowi stukną 3 latka. Moją metrykę przemilczę:)
W kwestii biżuteryjnej wakacje bardzo mnie rozleniwiły, prawie nic nie robiłam, a jeśli już, to rozdawałam nie robiąc uprzednio zdjęć. Ale zbliżają się Święta, powzięłam więc mocne postanowienie poprawy i trochę dłubię między pierniczkami, makowcami, budowaniem tras dla bardzo szybkich samochodów:) i zjeżdżaniem na sankach.
A ostatnio wydziubałam takie rzeczy:

















Mam nadzieję, że tu jeszcze ktoś zagląda. Jeśli tak, to serdecznie i ciepło pozdrawiam!!!